niedziela, 2 listopada 2014

Zdrowe muffinki marchewkowe

Składniki:


  • 3szklanki marchewki startej na małych oczkach lub zmielonej tak jak u mnie w malakserze,
  • 2 szklanki płatków owsianych,
  • 1  szklanka otrębów owsianych,
  • 1/2 szklanki ksylitolu,
  • 6 jaj,
  • 6 łyżek oliwy z oliwek,
  • 1 łyżeczka cynamonu,
  •  2 łyżeczki soli himalajskiej,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • słonecznik,
  • owoce goji,
  • orzechy ziemne,
  • pestki dyni,
  • gorzka czekolada 90% kakao,
  • płatki kokosowe.
Z  przepisu wychodzi 25  babeczek.
W malakserze zmielić płatki owsiane na mąkę. Przesypać je do miski i dodać otręby, , cynamon, , sól, , sodę oczyszczoną i ksylitol.
Jajka i oliwę zmiksować i w osobnej misce i wymieszać z marchewką. Całość przelać do miski z suchymi składnikami i wymieszać. Dodać po garści słoneczniku, owoców goji, orzechów ziemnych i pestek dyni i wszystko drewnianą łychą połączyć. Gotowe ciasto przełożyć do foremek na muffinki (ja mam silikonowe, więc niczym nie smaruję).  Piec około 30 minut w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu, wystudzić, rozpuścić w kąpieli wodnej czekoladę i pomazać nią każdą babeczkę i ozdobić płatkami kokosowymi.
Smacznego :)

sobota, 4 października 2014

Bezglutenowy i wegetariański tort jaglany

Z okazji 45 rocznicy ślubu rodziców, zrobiliśmy małą imprezkę i upiekłam na tę okazję zdrowy tort  na bazie kaszy jaglanej. Inspiracją dla mnie był ten przepis na tort.  Nie byłabym sobą, gdybym go nieco nie ukasiła, a zatem z racji tego, że nie ma w mojej kuchni wcale żadnego cukru, do słodzenia użyłam ksylitolu. Użyłam też własnoręcznie robionych wcześniej konfitur malinowo-borówkowych. Poza tym nie używam do pieczenia masła, ani żadnych tłuszczów trans, jedynie olej kokosowy.
Ciasto i krem robiłam z podwójnej porcji podanej w tym super przepisie. Po upieczeniu biszkoptów i zrobieniu kremu (do którego nie dodawałam żadnej skrobii ani zapachu waniliowego, ale za to dodałam wiórki kokosowe), na spodni biszkopt wyłożyłam cały słoiczek moich konfitur, potem 5/6 masy, przykryłam drugim biszkoptem, który pokryłam pozostałym kremem i na wierzch zrobiłam galaretkę z pół kilograma malin i agaru z nutką wanilii dosłodzoną ksylitolem.
Polecam taki deser, bo możemy zjeść kilka kawałków, nie mając żadnych dietetycznych wyrzutów. Wcześniej pisałam tutaj o zaletach kaszy jaglanej. Jest to podstawa deserów w mojej kuchni. Można z niej wyczarować zdrowe delicje.








Krem jest niespotykany w smaku, kasza jaglana ma super konsystencję, a zatem masa jest taka świetnie kremowa i niebiańska w smaku. Polecam :) Na koniec jeszcze mała porada. Bitą śmietanę robimy tylko z tej twardej białej śmietanki z mleczka kokosowego. Wcześniej musimy puszkę schłodzić i wtedy oddzieli się woda od twardej masy. Do ubijania używamy tylko tej twardzieliny kokosowej. Piszę o tym, bo już parę razy próbowałam ubić bitą śmietanę z mleka kokosowego i nie wiedziałam co robię nie tak, bo nijak nie wychodziła. Sztuka polega właśnie na schłodzeniu i odlaniu wody z puszki :)

czwartek, 2 października 2014

A może by tak coś zakisić?



Zachęcam dziś wszystkich do robienia i jedzenia kiszonek. U mnie w domu uwielbiamy kapustę kiszoną i ogórki kiszone i zajadamy je tonami. Ogórki to niewątpliwie moja mama robi najlepsze i najsmaczniejsze. Gdy tylko pojawiają się ogórki gruntowe, czyli w maju, ja też zakiszam co kilka dni małosolne, ale te na zimę… to oddaję pałeczkę mamusi. Tak naprawdę można kisić oprócz kapusty i ogórków buraki, kalafiory, marchew, rzodkiew, cebulę. Możemy również pokusić się o kiszenie owoców, np. jabłek, gruszek czy śliwek, ale także cytryny.
Kiszonki są bogatym źródłem witamin i minerałów. Zawierają takie witaminy jak A, E, K, PP, C i witaminy z grupy B oraz wiele związków mineralnych np.: wapń, potas, magnez, żelazo i fosfor. Niezwykle istotne jest to, że podczas kiszenia przetwory nie tracą żadnych z tych związków, a nawet naukowcy twierdzą, że ilość witamin C i tych z grupy B ulega podwojeniu. Kiszenie to nie jakaś sztuczna obróbka, to proces, który nie tylko nie niszczy witamin, w przeciwieństwie do większości sposobów konserwacji warzyw i owoców, ale właśnie powoduje, że dane warzywo, czy owoc jest jeszcze zdrowsze i bogatsze w witaminy.
Podczas procesu fermentacji powstaje kwas mlekowy, który posiada właściwości oczyszczające i odtruwające organizm. A zatem taki tani detoksik np.  kapuchą . Ponadto w czasie rzeczonej fermentacji wytwarzane są izotiocyjaniany, które działają antynowotworowo. Podczas procesu kiszenia spada ilość cukrów zawartych w tych kisiejących warzywach i owocach, przez co są lżej strawne i naturalnie mniej kaloryczne, zatem wspomagają też odchudzanie. Jak każda babcia i mama wie, kiszonki zwiększają odporność przez co wzmacniają nasz organizm. Poza tym regulują ciśnienie krwi i co każdy dziadek i tato wie sok z kiszonej kapusty jest idealnym lekiem na kaca mordercę.

O tych kiszonkach piszę, bo dziś po bieganiu ukisiłam kapustę z marchewką i imbirem,


 A potem tak po marokańsku zakisiłam też po raz pierwszy w życiu cytryny z solą i imbirem i nutą kolendry.

 W piwnicy już stoją słoiki z ogórkami i czekają sobie na zimę ( mama zrobiła).  Powiem jeszcze, że super na wigilijny barszcz  własnoręcznie ukisić buraki, a nie jakieś koncentraty bez grama buraków.
Kapustę już będziemy podjadać za dwa dni, Póki co przykryta jest wielkim wygotowanym i wyparzonym kamolem coby sobie spokojnie się zakiszała w swoich sokach, Już mi ślinka cieknie. Dla mnie kapusta kiszona to nr 1 w kuchni. Uwielbiam ją :)
Cytryny natomiast będą gotowe po 4-5 tygodniach. Jest to niezwykły składnik kuchni marokańskiej. Za kilka tygodni opowiem o ich nieziemskim smaku. 

niedziela, 21 września 2014

Chipsy z jarmużu na finał siatkówki :)

Przepis znalazłam na jadłonomi. Od pierwszego wykonania zakochałam się w nich i robię codziennie, bo zajmuje mi to zaledwie kilka minut, a efekt... Zwłaszcza, że jarmuż to niekwestionowany lider zdrowotności.Tak naprawdę to pierwszy raz spróbowałam go w tym roku, ale już robiłam z niego koktajle, sałatki i sos do makaronu, ale te chipsy to po prostu, jak mówią nastolatki, czad :) 


Jarmuż  to odmiana botaniczna kapusty warzywnej. Jest zalecany w diecie biegaczy. Roślina ta zawiera silne przeciwutleniacze i posiada niezwykłe właściwości przeciwzapalne. Jest bogatym źródłem beta-karotenu, witaminy K, witaminy C, witamin z grupy B, witaminy E, luteiny, a także wapnia. Podobnie jak brokuły, o których kiedyś pisałam, zawiera sulforafan - związek posiadający właściwości przeciwnowotworowe. Jarmuż jest także doskonałym źródłem żelaza, fosforu i magnezu. Więcej witaminy C niż jarmuż posiada jedynie papryka i natka pietruszki. Jarmuż zalicza się do warzyw lekkostrawnych, zalecanych zwłaszcza osobom starszym i dzieciom. Można go zjadać na surowo, zapiekać, smażyć, gotować oraz dodawać do różnych zup, no i oczywiście robić chipsy, które polecam. Ja je przyprawiam oliwą przeze mnie aromatyzowaną suszonymi pomidorami i czosnkiem i odrobiną soli himalajskiej.




 Idę oglądać mecz :)


Jarmuż należy do rodziny kapustnych. To ta sama rodzina do której należy kapusta (oczywista sprawa), pak-choi, tasoi, inne zieleniny chińskie, brokuły, rośliny musztardowe (np. mizuna) etc. Obecnie robi się (znowu) modną rośliną, ale w rzeczywistości jarmuż był uprawiany od bardzo dawna. Niektórzy twierdzą wręcz, że to roślina najbliżej spokrewniona z dziką kapustą, czyli najmniej zmodyfikowana przez uprawę. Jarmuż,razem z rzepą jedzono również chętnie w średniowieczu: było to typowe pożywienie chłopskie. - See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/jarmuz/#sthash.dFUFGfXs.dpuf
Jarmuż należy do rodziny kapustnych. To ta sama rodzina do której należy kapusta (oczywista sprawa), pak-choi, tasoi, inne zieleniny chińskie, brokuły, rośliny musztardowe (np. mizuna) etc. Obecnie robi się (znowu) modną rośliną, ale w rzeczywistości jarmuż był uprawiany od bardzo dawna. Niektórzy twierdzą wręcz, że to roślina najbliżej spokrewniona z dziką kapustą, czyli najmniej zmodyfikowana przez uprawę. Jarmuż,razem z rzepą jedzono również chętnie w średniowieczu: było to typowe pożywienie chłopskie. - See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/jarmuz/#sthash.dFUFGfXs.dpuf
Jarmuż należy do rodziny kapustnych. To ta sama rodzina do której należy kapusta (oczywista sprawa), pak-choi, tasoi, inne zieleniny chińskie, brokuły, rośliny musztardowe (np. mizuna) etc. Obecnie robi się (znowu) modną rośliną, ale w rzeczywistości jarmuż był uprawiany od bardzo dawna. Niektórzy twierdzą wręcz, że to roślina najbliżej spokrewniona z dziką kapustą, czyli najmniej zmodyfikowana przez uprawę. Jarmuż,razem z rzepą jedzono również chętnie w średniowieczu: było to typowe pożywienie chłopskie. - See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/jarmuz/#sthash.dFUFGfXs.dpuf

wtorek, 16 września 2014

V lekcja facefitness



Ćwiczenia zapobiegające bruzdom nosowo-wargowym


  1. Najlepiej jak zwykle przed lustrem, wykonaj grymas marszczenia nosa, unieś wargę górną z maksymalnym odsłonięciem górnych zębów oraz zmruż (nastąpi to z pewnością odruchowo) oczy. Utrwal minę wściekłego psa na 5 sekund, rozluźnij mięśnie. Powtórz ćwiczenie 10 razy i zakończ szerokim uśmiechem. Przy tym ćwiczeniu najlepszym wzorem do naśladowania jest rozdrażniony, szczerzący zęby pies.
  2. Ułóż opuszki palców środkowych na małych zagłębieniach po obu stronach skrzydełek nosa. Następnie zmarszcz mocno nos jednocześnie unosząc jego czubek najwyżej. Powtórz ćwiczenie 10 razy i zakończ szerokim uśmiechem.
  3. Wessij oba policzki najmocniej i najgłębiej jak potrafisz. Wytrzymaj w ćwiczeniu przez 5 sekund i rozluźnij mięśnie. Powtórz ćwiczenie 10 razy i zakończ szerokim uśmiechem.
  4. Zamknij usta, a następnie zrób tzw. „małpkę”, czyli wysuń język przed przednie zęby, napnij mięśnie górnej wargi i wytrzymaj tak przez 5 sekund, po czym rozluźnij mięśnie. Powtórz ćwiczenie 10 razy i zakończ szerokim uśmiechem.